Portret duchowy

"Bóg jej wystarczał. Wpatrzona w ducha Karmelu, w ducha kontemplacji, jednocześnie żyła aktywnym działaniem na rzecz Boga. Właśnie dlatego tak krzątała się przy biednych dzieciach, przy ludzkich sprawach, przy robotnikach i ludziach Zagłębia." - Ks. Abp Stanisław Nowak, Metropolita Częstochowski

Z duchowych pism

"Każda trudność jest możliwa do rozwiązania, gdy jest się z Bogiem." - Matka Teresa od św. Józefa

Modlitwy za przyczyną Sługi Bożej

"Uczmy się tej wrażliwości na człowieka i na jego sprawy, wpatrując się w życie i posługę patrona waszej diecezji, świętego Brata Alberta Chmielowskiego i Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej, zwanej Matką Zagłębia." - św. Jan Paweł II

Proces beatyfikacyjny

"Tak jak Hiszpanie chlubią się la Santa Teresa, a Francuzi Małą Teresą klauzurową, tak my możemy się chlubić naszą Matką Teresą" - O. Otto Filek OCD

Wypowiedzi o Matce Teresie

"Choć czyny jej i poświęcenie nie rzucały się w oczy za życia, bo umiała się jakoś dziwnie ukryć w gronie swoich Sióstr zakonnych - niemniej jednak wyryły się głęboko w sercach i pamięci ludzkiej". - O. Bernard Smyrak OCD

Translate

11 lipca 2017

Jak mieszkańcy Zagłębia żegnali Matkę Teresę Kierocińską 70 lat temu...




Uroczystości pogrzebowe Matki Teresy odbyły się 14-15 lipca przy udziale rzeszy ludzi, którzy przyszli podziękować, złożyć hołd i pożegnać swoją matkę. Uroczystościom przewodniczył ks. bp. Stanisław Czajka biskup pomocniczy. Odprawił on Mszę św. w kościele parafialnym pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP, a następnie w kondukcie żałobnym przeszedł ulicami miasta na cmentarz, gdzie wygłosił mowę pożegnalną.

Ze wspomnień sióstr KDzJ:
„W niedzielę (14 lipca 1946r.) po południu odbyła eksportacja się zwłok do Kościoła Parafialnego Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu (obecna Katedra). Szły pięknie uszeregowane nasze Siostry w białych płaszczach, ogromna ilość ludzi, księży […] tramwaje i auta stały zatrzymane przez ogromne morze ludzi. Po złożeniu zwłok na pięknym katafalku, wygłosił kazanie O. Bernard Karmelita Bosy, o życiu i cnotach św. p. Matki Naszej Najdroższej […].” 
„Rano następnego dnia (15 lipca 1946 r.), po uroczystej Jutrzni żałobnej, odprawionej przez Ojców Karmelitów Bosych, po pontyfikalnej żałobnej Mszy św. celebrowanej przez J.E.Ks. Biskupa. Czajkę - odprowadzono Zwłoki na miejscowy cmentarz. Mimo dużej odległości do cmentarza trumna ani przez chwilę nie schodziła z ramion Przyjaciół Karmelu, a każdy jako zaszczyt poczytywał sobie nieść ją na swych ramionach[…].” 
„Zebrały się tłumy społeczeństwa sosnowieckiego. Dzieci Zakładu Wychowawczego naszego Zgromadzenia. Dzieci szkolne, dawni nasi wychowankowie w różnym wieku. Dzieci przedszkolne, robotnicy, rodzice naszych wychowanków, urzędnicy, przedstawiciele różnych firm, fabryk, hut, kopalń […] ubodzy i wszyscy najbiedniejsi, mieszkający na peryferiach miasta, z suteryn i poddaszy, którzy dobrze znali Matkę Teresę z ulicy Wiejskiej[…].” 
„Słychać było pytania: Czy to procesja – czy pogrzeb? Czoło bowiem konduktu stanowiły licznie zebrane dzieci w bieli z naręczami kwiatów, następnie kroczyły delegacje III-go Zakonu Karmelitańskiego z chorągwiami, długie szpalery Kapłanów w białych komżach, poważny orszak Ojców Karmelitów Bosych, nasze Siostry w białych płaszczach i Dostojny Arcypasterz Ks. Bp. Czajka. – Za trumną liczna Rodzina Matki Teresy i morze głów ludzkich. – Oto pogrzeb cichej, ubogiej, a jakże wielkiej duchem zakonnicy – MATKI ZAŁOŻYCIELKI Karmelu Dzieciątka Jezus […].” 
„[…] Na cmentarzu wygłosił Ksiądz Biskup kazanie, podnosząc życie ukryte i ciche, pełne ofiar, przykrości i trudów, a jeszcze pełniejsze cnót Matki Teresy od św. Józefa. A zwracając się do Sióstr rzekł: „Siostry nie smućcie się, ale radujcie że macie taką Matkę, zapewniam was że doczekacie ją jeszcze na ołtarzach”[…].

10 lipca 2017

Ostatnie dni życia ziemskiego Matki Teresy Kierocińskiej




Ze wspomnień sióstr KDzJ:

„Piątego, szóstego lipca 1946 r. cierpienia się wzmogły bardzo tak, że kto na nią spojrzał (chociaż nie okazywała, że cierpi) czuł bliską śmierć […] w ten sam dzień 6-go wieczorem została zawieziona do szpitala. Przed wyjazdem przyszłyśmy się wszystkie pożegnać z swą najukochańszą Matką i Założycielką[…]. Nie zważając na cierpienia jakie ponosiła, usiadła chociaż nie mogła i wiele Ją to kosztowało, by po raz ostatni móc uściskiem siostrzanym objąć swe córki i dać błogosławieństwo.

Nasza Matka mówiła:
„Córki moje, dzieci moje […] kochajcie św. Józefa, Matkę Najświętszą, św. Eliasza, św. Naszego Ojca Jana od Krzyża, św. Naszą Matkę Teresę i św. Terenię. Módlcie się za Kościół św., Ojca św. Kapłanów, za Zakon, za Zgromadzenie nasze”.

Po tych słowach począwszy od najstarszej aż do najmłodszej uściskała wszystkie Siostry zostawiając na czole każdej znak Krzyża św. i swój słodki i miły pocałunek, który ma nam towarzyszyć przez całe życie, by ponowny otrzymać na drugim świecie gdzie się zobaczymy […].”

„Po południu we czwartek (11 lipca 1946 r.) oznajmiła Matka Wikaria (Matka Georgia), że Naszą Matkę zabiorą Siostry do domu, bowiem w szpitalu nic jej nie lepiej, a milej jej będzie wśród Sióstr, które z tęsknotą oczekują. […] Dwaj pomocnicy szpitalni ujęli nosze w ręce, wynosząc Naszą Matkę ze szpitala. […] Gdy Siostry zobaczyły Naszą Matkę […]otoczyły ją kołem, chwyciły nosze i wniosły ją do kaplicy. Postawiły nosze na ziemi przed tabernakulum, aby po raz ostatni wraz z Naszą Matką oddać cześć Panu Jezusowi w Najświętszej Eucharystii. Cisza zaległa – tylko ukryte ciche łzy spływały z oczu. Następne Siostry uniosły Naszą Matkę […] i zaniosły na dużą salę, gdzie stało w jednym kąciku przygotowane łóżko. Nasza Matka spojrzała na zebrane Siostry, uśmiechem je powitał, i odezwała się:

„Witam Was, moje kochane dzieci”.

Tym słowom zawtórował ogólny płacz i szloch. Patrząc na tę wzruszającą scenę mężczyźni, którzy przynieśli Matkę ze szpitala mówili między sobą:

„Jak te Siostry bardzo kochają swą Matkę Przełożoną”.

Noc całą Matka Teresa była w agonii. Cztery Siostry czuwały, reszta Sióstr na zmianę adorowały Pana Jezusai gorąco modliły się w intencji Konającej Naszej Matki."

71. rocznica śmierci Czcigodnej Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej


12 lipca przypada 71. rocznica śmierci Czcigodnej Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej.

Serdecznie zapraszamy do wspólnej modlitwy w naszym kościele zakonnym w Sosnowcu.
Eucharystię o uproszenie łaski beatyfikacji Matki Teresy o godz. 18.00 odprawi i homilie wygłosi
ks. Tomasz Zaleśny.

Po mszy będą odczytywane prośby i podziękowania składane na sarkofagu Sługi Bożej bądź przesyłane do nas pocztą elektroniczną na adres: karmelitanki@karmelitanki.pl

Zachęcamy także do uczestnictwa w nowennie przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel - pół godziny przed Mszą Świętą tj. o godz. 17.30.

13 czerwca 2017

132. rocznica urodzin Matki Teresy Kierocińskiej



14 czerwca, przypada 132. rocznica urodzin Czcigodnej Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej

"Jeden ze świadków życia Matki Teresy Kierocińskiej napisał:
Dokoła niej i w niej nie zauważyłem nic z nadzwyczajności. Tak, jak wszystkie sprawy Boże są małe, proste, zwyczajne na zewnątrz, a kryjące głębię i prawdę wewnętrzną”. Pod płaszczem spraw zewnętrznych, przybranych w prostą codzienność, skrywała się (…) tajemnica głębi Matki Teresy i działającego w niej Boga. Jedynie On wiedział, do czego zdolne jest Jej wrażliwe serce, a znając Jej szczerą otwartość poprowadził sobie znanymi drogami. Wywiódł z rodzinnego Wielunia i poprzez Kraków zaprowadził do Sosnowca. Wielokrotnie przy tym przekraczając granice, które dla człowieka idącego o własnych siłach wydają się być kresem jego możliwości (…) Dzieło Boże rośnie inaczej. Drzemie w nim wewnętrzna moc, dzięki której jest trwałe i przechodzi zwycięsko liczne próby. W tym dziele najważniejszy jest człowiek i jego wewnętrzna przemiana".

Fragm. Wstępu do książki "Matka Zagłębia", o. Jerzego Zielińskiego OCD

23 maja 2017

Zapraszamy do Muzy na pokaz filmu - wstęp wolny!


Pokaz filmu fabularno-dokumentalnego 
pt. „Ona nigdy nie była sama”

6 czerwca 2017 (wtorek), godz. 19.00
Sala Widowiskowo - Koncertowa MUZA
Sosnowiec, ul. Warszawska 2
Wstęp wolny

Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus oraz Miejski Klub im. Jana Kiepury zapraszają na pokaz filmu fabularno-dokumentalnego o Czcig. Słudze Bożej Matce Teresie Kierocińskiej pt. „Ona nigdy nie była sama”, który odbędzie się 6 czerwca 2017 (wtorek) o godz. 19.00 w Sali Widowiskowo - Koncertowej MUZA w Sosnowcu.

Projekcję filmu zwieńczy spotkanie z reżyserem Krzysztofem Millerem, aktorami Barbarą Lubos-Święs i Andrzejem Warcabą oraz kompozytorem muzyki Pawłem Burdą. Pokaz jest jednym z wydarzeń towarzyszących świętowaniu 115-leciu Sosnowca i 25-leciu Diecezji Sosnowieckiej.
Sierociński

Czcigodna Sługa Boża Matka Teresa Kierocińska zajmuje ważne miejsce w XX-wiecznej historii Sosnowca. W niezwykle trudnych czasach posługiwała wśród najbardziej potrzebującej ludności miasta. Podczas II wojny światowej udzielała pomocy uchodźcom i żołnierzom Armii Krajowej, zorganizowała sierociniec, kuchnię dla biednych i prowadziła tajne nauczanie. Ukrywała w klasztorze dzieci żydowskie, za co została odznaczona medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” przyznanym przez Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie. Już za życia Matka Teresa była postrzegana ją jako osoba wybitna i święta. Nam, żyjącym obecnie, prezentuje jak żyć wartościami dobra, piękna, szacunku dla życia, konkretnej i odpowiedzialnej miłości bliźniego. Jest świadkiem niezłomnego zawierzenia Bogu, zwłaszcza w trudnościach. Jak dotąd to jedyna kandydatka do chwały ołtarzy w Diecezji Sosnowieckiej.

Patronat honorowy:
Biskup Sosnowiecki Grzegorz Kaszak
Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński


Patronat medialny:
Niedziela, Gość Niedzielny, Kurier Miejski, Radio eM





W parafii NMP Zwycięskiej w Dąbrowie Górniczej

W niedzielę 21 maja s. Bogdana Batog, s. Makaria Wrona oraz s. Sancja Sudoł gościły w parafii NMP Zwycięskiej w Dąbrowie Górniczej, by przybliżyć wiernym postać Czcig. Sł. B. Matki Teresy Kierocińskiej - kandydatki na ołtarze.

Dziękujemy ks. proboszczowi oraz parafianom za życzliwe przyjęcie i wspólną modlitwę.














6 maja 2017

Modlitwa o beatyfikację Czcig. Sł. B. Matki Teresy Kierocińskiej

12 maja (piątek) zapraszamy do wspólnej modlitwy o beatyfikację Czcig. Sł. B. Matki Teresy Kierocińskiej w naszym kościele zakonnym w Sosnowcu.
Eucharystii o godz. 18.00 przewodniczył będzie ks. Paweł Stec, wikariusz z parafii św. Maricina w Zadrożu.
Prośby i podziękowania do Sługi Bożej, które zostaną włączone w modlitwę oraz nowennę można przesyłać na adres: karmelitanki@karmelitanki.pl




2 maja 2017

Podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Siemiatyczach odwiedzili Muzeum w Sosnowcu

27 kwietnia gościłyśmy podopiecznych Warsztatu Terapii Zajęciowej w Siemiatyczach, którzy w drodze do Częstochowy odwiedzili Dom Macierzysty w Sosnowcu i zwiedzili Muzeum.

Serdecznie ich pozdrawiamy!










Śladami Janiny Kierocińskiej


25 kwietnia po uroczystej promocji książki pt. „Wieluń miastem wzrastania” siostry z II nowicjatu oraz s. Bogdana, s. Samuela, s. Makaria i s. Alma zwiedziły Wieluń szukając śladów Janiny Kierocińskiej.








Promocja książki pt. „Wieluń miastem wzrastania”

25 kwietnia w Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu odbyła się promocja książki pt. „Wieluń miastem wzrastania” pod redakcją Jana Książka, zawierającej materiały z sesji naukowej z okazji 500-lecia kościoła św. Barbary w Wieluniu oraz 130. rocznicy urodzin Czcig. Sł. B. Matki Teresy Kierocińskiej. Promocji książki towarzyszyła projekcja filmu o Matce Teresie pt. „Ona nigdy nie była sama” oraz spotkanie z reżyserem Krzysztofem Millerem.


W uroczystości uczestniczyły s. Samuela Lach, s. Bogdana Batog, s. Alma Czerwińska, s. Makaria Wrona oraz siostry z II nowicjatu: s. Carita Ptaszyńska, s. Marie Waquet, s. Kinga Olender oraz s. Ozeasza Pozimska.


15 kwietnia 2017

Życzenia



Świętując wraz z całym Kościołem Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa życzymy, by przeżycie tajemnicy Jego Paschy uczyniło nas na nowo Jego gorliwymi uczniami i świadkami.
Niech pewność Jego ostatecznego zwycięstwa nad śmiercią pokona wszelki lęk i smutek. Niech pokój Jezusa – Baranka Bożego, żyjącego na wieki, stanie się w pełni naszym udziałem, byśmy mogli z wiarą rozgłaszać światu radość i piękno Ewangelii.

Złączone w przeżywaniu tajemnicy Męki i Zmartwychwstania Pana, zapewniamy o modlitwie przy sarkofagu naszej Założycielki Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej.
s. Bogdana oraz s. Makaria

12 kwietnia 2017

Dzień modlitw o beatyfikację Matki Teresy Kierocińskiej



Eucharystia o beatyfikację Czcig. Sł, B. Matki Teresy już 12 kwietnia (w środę) o godz. 18,00 w klasztorze Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu.
Serdecznie zapraszamy!

Prośby o łaski za przyczyną Matki Teresy oraz podziękowania można wysyłać na adres  karmelitanki@karmelitanki.pl

Tego dnia od godz. 15.00 jest możliwość zwiedzania Muzeum, zaś po Eucharystii odbędzie się dla chętnych pokaz filmu o Matce Teresie pt. "Ona nigdy nie była sama".


8 marca 2017

Ukochała Sosnowiec kobiecym sercem (wywiad)



O sztuce tworzenia filmu, zafascynowaniu postacią „Matki Zagłębia” i wyzwaniu, jakim jest przekazanie jej głębokiej duchowości z p. Krzysztofem Millerem, reżyserem filmu pt. „Ona nigdy nie była sama”, rozmawiała s. Makaria Wrona CSCIJ.


Skąd zainteresowanie, a nawet pewna fascynacja postacią siostry zakonnej - Matki Teresy Kierocińskiej?

Kilka lat temu siostra Bogdana, która jest archiwistką w Zgromadzeniu Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu zaproponowała współpracę przy dokumentalnym nagrywaniu świadków życia Matki Teresy Kierocińskiej. Poznałem wtedy osoby, które osobiście znały Matkę Teresę, w tym uratowane żydowskie dziecko Pana Bombeckiego (wówczas już dość wiekowego człowieka). Ludzie, którzy znali Matkę Teresę opowiadali niezmiernie ciekawe rzeczy. Moja wiedza wówczas nie była zbyt wielka. Zacząłem ją pogłębiać i tak poznawałem fascynującą osobowość Matki Teresy Kierocińskiej. Już wtedy istniał, jeszcze dość mglisty, plan powstania muzeum Matki Teresy i w związku z tym potrzeba stworzenia filmu dokumentalnego, który byłby dopełnieniem tego przedsięwzięcia.

Z upływem czasu zacząłem coraz intensywniej myśleć o tym projekcie. W wyobraźni zacząłem widzieć coraz więcej obrazów, które budowały kolejne sceny. Z kolejnymi, wykreowanymi sekwencjami zgłaszałem się do siostry Bogdany opowiadając o poczynionych „odkryciach”. Tak dość powoli ten film dojrzewał we mnie, a z nim fascynacja postacią i duchowością Matki Teresy Kierocińskiej.

„Ona nigdy nie była sama”, dlaczego i skąd taki tytuł?

„Ona nigdy nie była sama…” to tytuł filmu o Matce Teresie Kierocińskiej. Film jest syntezą postaci, a więc tytuł musi oddać to, co jest istotne w tej opowieści. Zaciekawić, dać pretekst do wgłębienia się w postać, którą przedstawia. Często Matka Teresa nazywana była Matką Zagłębia o tym tytule też myślałem, ale wydawał mi się zbyt oczywisty, banalny. Nie dotykał istoty duchowej postaci Matki Teresy. Przecież jej siłą była miłość Boga i ludzi. Żarliwie modliła się, niemal „dotykała” Boga, była z Bogiem, dlatego nigdy nie była sama. W ten sposób mogła nieść miłość innym osobom i w najtrudniejszych i bardzo nieprzychylnych czasach przeprowadzić Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus przez bardzo trudny czas.

Jak określiłby Pan w jednym zdaniu przesłanie filmu?

Film ten jest chęcią ukazania heroicznej drogi Matki Teresy do świętości. Konstrukcja filmu opiera się na wiedzy zawartej w materiałach archiwalnych oraz zeznaniach świadków. Część scen jest inscenizowanych na podstawie listów pisanych przez Matkę Teresę do sióstr. Film ma przybliżyć postać Matki Teresy współczesnemu widzowi. W czasach, gdy wielu ludzi jest zagubionych, tracących sens życia, pokazać drogę, która daje siłę i radość życia z Bogiem.


Jak wyglądała praca nad filmem i ile trwały poszczególne etapy?

Praca nad filmem to kilka ważnych etapów produkcji. Pierwszy bardzo istotny to etap pisania scenariusza. Tutaj rodzi się kształt filmu. To taki film na papierze. Ten okres na szczęście trwał około jednego roku. Był czas, a więc można było powoli dojrzewać do kształtu ostatecznego, to również czas wielu konsultacji merytorycznych. Tutaj bardzo pomocną osobą była siostra Bogdana, dziękuję za cierpliwość.

Gdy prace scenariuszowe były ukończone mogliśmy zabierać się za realizację zdjęć filmowych. Wcześniej z aktorami oraz członkami ekipy omawiałem kształt estetyczny poszczególnych scen. W tej części filmu najwięcej problemu stwarzała koordynacja poszczególnych dni zdjęciowych. Etap zdjęciowy trwał około sześć miesięcy. Zależało mi na zdjęciach wyestetyzowanych, podkreślających duchowość poszczególnych scen. Chciałem, aby ten film był jak modlitwa. Wcześniej z kompozytorem Pawłem Burdą oraz jego żoną, która wykonywała partie wokalne omówiliśmy wymowę poszczególnych scen i moje wyobrażenie o emocjonalności sekwencji filmowych. Wówczas kompozytor przystąpił do pisania muzyki, a ja wespół z montażystą Krzysztofem Zawieją przystąpiłem do montażu filmu. To etap pracy bardzo żmudny, ale jednocześnie bardzo twórczy. Czasami jeszcze tutaj dokonywaliśmy zmian i nadawaliśmy inne akcenty filmowe.

Gdy ten etap pracy ukończyliśmy rozpoczęliśmy udźwiękowienie i kolorystykę filmu. No i wreszcie… przedstawiliśmy film na kolaudację, czyli do oceny zamawiających. Zawsze towarzyszy temu wielka niepewność, ponieważ przy długich godzinach spędzonych nad ekranami monitorów realizator traci świeże spojrzenie na film. Czas mijał i czekaliśmy na telefon. Po jakimś czasie usłyszałem -”film przyjęty, podoba się”. Ulga dla całej ekipy realizatorów. Film zaczął swoje życie.

Czy miał Pan wcześniej okazję współpracy z środowiskiem zakonnym?

Wcześniej pracowałem jako operator filmowy przy filmie „Lux ex Silesia” - film o świętym Jacku, wraz z Adamem Kraśnickim zrobiłem film o księdzu Emilu Szramku pt.: „Zakotwiczony w Bogu” oraz duży film o Abp. Alfonsie Nossolu pt. „Arcybiskupa Alfonsa Nossola wielka podróż w poznanie”.


Czy sama produkcja filmu była kłopotliwa, czy w trakcie kręcenia coś Pana osobiście zaskakiwało?

Każdy film jest inny… zupełnie inny. Potrzeba go inaczej opowiedzieć, wymaga innego rytmu. To zawsze nowe, inne wezwanie. To właśnie jest w tej pracy najciekawsze, nie można wpaść w rutynę. Trzeba być twórczym. Zawodu nauczyłem się w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, natomiast na resztę trzeba mieć oczy i uszy otwarte. To ludzie i wszystko, co nas otacza; myśli, które w nas znajdują ujście są inspiracją do twórczych działań. Aby innym ludziom coś od siebie dać, trzeba mieć własną pogłębioną duchowość. Nad nią przede wszystkim pracować.

W filmie profesjonalnym nie można sobie pozwolić na zaskoczenie. Po to jest dość długi okres przygotowawczy, aby każdy szczegół przemyśleć i być przygotowanym na zmiany. Trzeba być otwartym na wszelkie trudności i komplikacje. Przy produkcji filmu pt. ”Ona nigdy nie była sama…” Nie mieliśmy większych problemów organizacyjnych. Zdjęcia odbywały się w Wieluniu, Czernej, Krakowie i Sosnowcu. Mówiliśmy, że nad produkcja czuwa Matka Teresa.


Czy może Pan powiedzieć coś o tym, jak kończy się film?

Długo pracowałem nad zakończeniem filmu, szukając różnych rozwiązań. Ciągle nie byłem zadowolony z efektu. Swego czasu siostra Bogdana przysłała kawałek filmu z wizyty św. Jana Pawła II w Sosnowcu. Wydawało mi się, że istotne słowa o Teresie Kierocińskiej wypowiedziane przez św. Jana Pawła II byłyby świetnym zwieńczeniem naszego filmu. Tak też się stało. Jako, że jestem optymistą liczę na to, że nakręcimy jeszcze postscriptum - ogłoszenie Matki Teresy Kierocińskiej świętą. Wówczas mógłbym powiedzieć, że film się dobrze skończył.

Co ten film zmienił w Panu?

Każde spotkanie z drugim człowiekiem pozostawia ślad w naszej psychice. „Świecimy” światłem odbitym od tych ludzi. Tym bardziej głębokie wniknięcie w życie i duchowość Matki Teresy bez wątpienia pozostawia w człowieku ślad. W moim wypadku widzę jak wiele mam jeszcze do zrobienia, aby stać się tak wrażliwym na miłość do drugiego człowieka i Boga.

Dziękuję.


Film można zobaczyć w Muzeum Domu Macierzystego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu, przy ul. M. T. Kierocińskiej 25 w poniedziałki i wtorki w godz. 9.00 – 12.00, w środy w godz. 15.00 – 18.00.

---------------------------------------------

Przypomnijmy, że film pt. „Ona nigdy nie była sama” w reżyserii Krzysztofa Millera to 28 minutowa opowieść fabularno-dokumentalna o Czcigodnej Słudze Bożej Matce Teresie Kierocińskiej, pierwszej przełożonej Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus.
Śledząc kolejne ważne wydarzenia z życia „Matki Zagłębia”, widzimy jak kształtowała i rozwijała się jej duchowość oraz posługa pierwszej wspólnoty wśród najbardziej potrzebującej ludności Sosnowca z początków XX w.

Zapraszamy na wspólną modlitwę o łaskę beatyfikacji


Zapraszamy na wspólną modlitwę o łaskę beatyfikacji Czcigodnej Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej:

12 marca 2017 r. (niedziela) o godz. 18.00
w kościele sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus
ul. M. T. Kierocińskiej 25
Eucharystii przewodniczy ks. Paweł Cicirko, wikariusz w parafii św. Katarzyny w Będzinie-Grodźcu.

19 marca 2017 r. (niedziela)
w Parafii pw. M. B. Anielskiej, Jaworzno – Dąbrowa Narodowa.




1 marca 2017

Ze słów Matki Teresy od św. Józefa


"Starajcie się w tym czasie świętego postu, wierniej i dokładniej służyć Panu Jezusowi, starajcie się często rzucać kwiaty pod Jego Najświętsze Stopy".

Czcig. Sł. B. M. Teresa Kierocińska